Szwadron Kawalerii im. 27. Pułku Ułanów


27. Pułk Ułanów AK w Powstaniu Warszawskim

"Przez cały okres Powstania Warszawskiego teren Puszczy Kampinoskiej był wolny od okupanta i nazywany wówczas "NIEPODLEGŁĄ RZECZYPOSPOLITĄ KAMPINOSKĄ".

Po dotarciu Zgrupowania w okolice Warszawy Komenda Główna wydała rozkaz, by 78. Pułk Piechoty i 27. Pułk Ułanów przemieścił się do Puszczy Kampinoskiej.
Wschodnia część Puszczy Kampinowskiej znalazła się w ramach struktury polskiego państwa podziemnego w VIII Rejonie Obwodu „Obroża” Armii Krajowej. Dowódcą od września 1941 r. był Józef Krzyczkowski „Szymon”. Pozostała cześć puszczy podlegała pod Inspektorat Sochaczew Armii Krajowej.

3 sierpnia 1944 powstał Pułk „Palmiry-Młociny” składający się z jednostek powstańczych Rejonu VIII Obwodu VII „Obroża” oraz oddziałów Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego.

5 sierpnia 1944 utworzono jeden batalion Obwodu z dwóch batalionów: pod dowództwem kapitana Stanisława Nowosada „Dulka” oraz Zgrupowania Stołpeckiego-Nalibockiego Okręgu Nowogródek AK pod dowództwem kapitana Józefa Krzyczkowskiego „Szymona” (który wskutek rany odniesionej w ataku na lotnisko bielańskie przekazał dowództwo porucznkowi Adolfowi Pilchowi „Góra”). Dowódcą dywizjonu kawalerii był choraży Zdzisław Nurkiewicz „Nieczaj”.
Nowopowstały pułk liczył ponad 1400 żołnierzy.
Naczelnym kapelanem był ksiądz Jerzy Baszkiewicz, zastępcą Stefan Wyszyński, późniejszy prymas Polski.

Wiersze. Pomnik Niepodległej Rzeczpospolitej Kampinoskiej 1944. Po lewej stronie napis:

W sierpniu 1944 r. oddziały VIII Rejonu VII Obwodu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej oraz oddziały partyzanckie Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego AK opanowały znaczną część Puszczy Kampinoskiej. Dotarły tu następnie oddziały powstańcze z innych rejonów okręgu, tworząc liczące ponad 2500 żołnierzy zgrupowanie piechoty i kawalerii pod nazwą „Grupa Kampinos”. Przez sierpień i wrzesień 1944 r. teren ten, broniony przez partyzanckie placówki, był wolny od niemieckiego okupanta. Mieszkańcy przyjęli żołnierzy pod swoje strzechy, stwarzając in warunki do życia i walki. Miejscowi leśnicy – gospodarze puszczy – służyli całą swoją wiedzą o tajnikach leśnych ostępów. Wszyscy czuli się tu jak w niepodległej Polsce. Przyjęło się wówczas nazywać ten teren Niepodległą Rzeczpospolitą Kampinoską.” *
*http://dziadekwojtek.salon24.pl/348347,powstanie-warszawskie-nie-tylko-w-warszawie

Wykaz walk Grupy Kampinos sierpień-wrzesień 1944:

Zgrupowanie od pierwszych dni wzięło na siebie ciężar walki z Niemcami na terenie Puszczy Kampinoskiej. Weszło do Puszczy 29 lipca 1944 r. i już 31 lipca w Aleksandrowie rozgromiło dużą jednostkę niemiecką, odnosząc pierwsze zwycięstwo w Puszczy. Było to zaskoczeniem dla Niemców, którzy nie byli świadomi zerwania tymczasowego sojuszu.

POWSTANIE WARSZAWSKIE

1 sierpnia 1944 żołnierze Grupy Kampinos stoczyli walki na Wólce Węglowej i Placówce, na przedpolach lotniska bielańskiego obsadzonego przez 700 żołnierzy wroga.

Dowódca Rejonu VIII postanowił przeprowadzić atak na lotnisko oddziałami, którymi aktualnie dysponował, ponieważ nie zdążyłby na czas (godz. „W”) sprowadzić wszystkich oddziałów.

W pierwszym natarciu uczestniczyło ok. 120-190 żołnierzy, zaś w drugim - po dotarciu Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego - liczyło już 984 żołnierzy.
W bitwie powstańczej VIII Rejonu w dniu 2 sierpnia ponownie toczyły się walki o lotnisko bielańskie, a III szwadron kawalerii zatrzymał i zniszczył pod Pieńkowem zmotoryzowaną kolumnę Niemców zmierzających z Modlina do Warszawy.

Skutek: nie udało się zdobyć lotniska bielańskiego, jednakże powstańcza uniemożliwiła Niemcom korzystanie z niego przeciw Warszawie.
3 sierpnia 1944 - Grupa Kampinos, w skład której wchodziło Zgrupowanie Stołpecko-Nalibockie z 27. Pułkiem Ułanów, stoczyła kolejną bitwę w miejscowości Truskawka.

Statystyki: zabitych Polaków 7, wroga 70, rannych zaś 10:19.

4 sierpnia 1944 w Lipkowie doszło do kolejnego starcia, w którym w Polacy nie ponieśli żadnych strat, zaś nieprzyjaciel stracił 10 żołnierzy i 5 rannych. Zdecydowana przewaga naszych!

Z kolei 7 sierpnia 1944 również w Lipkowie tym razem zginęło 5 Polaków, zaś wróg nie poniósł żadnych strat. Jeszcze w tym samym dniu doszło do potyczki w Koczargach, nieopodal Lipkowa. Tu straciliśmy 7 ludzi i 2 rannych, jednakże wróg nie wyszedł bez szwanku. Stracił 15 ludzi i 10 rannych. Podsumowując: większe straty znów po stronie wroga. Przewaga naszych!

10 sierpnia 1944 w Brzozówce zginęło 3 Polaków, zaś wróg stracił 18 ludzi i 15 rannych. Znów przewaga naszych!

12 sierpnia 1944 w Leoncinie straty były mniej więcej wyrównane, po 4 zabitych, zaś wróg aż 15 rannych. Nasza przewaga w ranionych 2:15.

13 sierpnia 1944 w Sadowej zginęło 3 wrogów. O:3. Znów przewaga naszych! Jeszcze w tym samym dniu zginął 1 Polak, 4 wrogów. Znów przewaga naszych!

14 sierpnia 1944 do walk w Warszawie włączono ponad 600 ludzi ze Zgrupowania. Pułkownik Mieczysław Niedzielski "Żywiciel", dowódca oddziału Powstania na Żoliborzu, zarządził odprawę dowódców oddziałów mających przebić się na Stare Miasto. Oddziały musiały przejść przez tory w pobliżu Dworca Gdańskiego. 

15 sierpnia 1944 w trzech potyczkach nie zginął żaden Polak, straty poniosło łącznie 17 ludzi wroga. W Aleksandrowie 0:12; w Marniewie 0:2; w Mościskach 0:3. Zdecydowana, 100% przewaga naszych!

21 sierpnia 1944 połączona grupa Zgrupowania z Kampinosu z oddziałem powstańczym z Żoliborza ruszyły w stronę Starego Miasta, docierając do Dworca Gdańskiego. Walczyły tam bardzo dzielnie na umocnionym bunkrami terenie, parły naprzód. Teren był jeszcze opasany drutem kolczastym, ale oddziały parły naprzód. Nadjechał pociąg pancerny z Dworca Gdańskiego pokrywając ogniem cały teren. Tylko kilku powstańcom udało się przekroczyć tory kolejowe. Większość poległa na przedpolach, przed torami, przed bunkrami i wśród zasieków z drutu kolczastego. Tego dnia przygotowano drugie natarcie, które nastąpiło nocą. Niemcy byli bardzo czujni. Nadjechał pociąg pancerny, a ogień artyleryjski dziesiątkował wycofujących się.

Do Puszczy dowodzący major "Okoń" doprowadził 150 żołnierzy. Blisko 200 pozostało na Żoliborzu, a tylko 32 przedarło się na Stare Miasto.

21 i 22 sierpnia 1944 niestety był dniem porażki. Przez dwa dni toczyły się walki o Dworzec Gdański. W ciągu dwóch dni zginęło 450 Polaków, a tylko 50 wrogów; 100 rannych Polaków, 25 rannych wrogów. W kojonych dniach małymi partiami rewanżowaliśmy te straty.

22 sierpnia 1944 walki toczyły się na Dworcu Gdańskim, w Brzozówce (zabitych 2:10) i Zaborowie (zabitych 0:3).

28 sierpnia 1944 w Brzozówce straty: zabitych 3:5, rannych 5:7. Niewielka przewaga naszych.

29 sierpnia 1944 był dla nas dobrym dniem. Polacy w miejscowości KIŚCINNE tracąc 1 człowieka zabili 140 wrogów, a jeszcze tego samego dnia w Truskawiu nie tracąc ludzi pozbyli się 3 kolejnych wrogów. ZDECYDOWANA PRZEWAGA NASZYCH!

30 sierpnia 1944 na pocieszenie trzykrotna przewaga naszych! W miejscowości Pociecha Polacy pokonali wrogów 3:8, rannych 4:10. Następnego dnia, 31.08.44 w tym samym miejscu doszło do ponownej walki. I znów powtórka z poprzedniego dnia. Polacy pokonali wrogów 4:10, rannych 5:12. I jeszcze kolejnego dnia 1 września 1944 to samo. Zabitych 9:12; rannych 14:18. Podsumowując trzy dni w Pociesze: zabitych 16:30, rannych 13:40. Znów przewaga naszych!

2 i 3 września były dniami zwycięstwa. 2 września w Truskawiu zginęło 250 wrogów, 3 września w Marianowie zginęło 100 wrogów. Ciekawa jest statystyka: Truskaw zabitych 10:250, rannych 10:100; Marianów zabitych 1:100, rannych 5:20. ZDECYDOWANA PRZEWAGA NASZYCH!
I tak każdy kolejny dzień aż do 27 września 1944 przynosił mniej więcej podobne straty, jednakże zakażmy razem większe po stronie wroga.

7 września 1944 w Piaskach zabitych 1:30

8 września 1944 w Pilaszkowie zabitych 1:5

13 września 1944 w Marniewie nie tracąc ludzi zabito 15 wrogów, 7 raniono. Zdecydowana przewaga naszych!

15 września 1944 ponownie w miejscowości Pociecha straty wyrównane 2:2.

17 września 1944 znów w miejscowości Pociecha, jak przystało na to miejsce, po raz kolejny przyszło nam pokonać wroga. W tym dniu 0:15 zabitych, 0:18 rannych. Znów decydowanie przewaga naszych!

21 września 1944 w Polesiu Nowym straty podobne 5:6.

24 września 1944 w Rybitwie znów nasz dzień. 0:12 zabitych. Znów zdecydowanie przewaga naszych!

27 września 1944 był bardzo wymagającym dniem. W tym dniu Grupa Kampinos stoczyła 6 walk: w Janówku, Sowiej Woli, Brzozówce, Pociesze, Zaborówku iŁawach niestety ponosząc niewielkie straty w ludziach. Podsumowując wszystkie starcia z tego dnia straciliśmy 21 ludzi, wróg zaś 10; rannych 10:16. Niestety, tym razem niepowodzenie.

28 września 1944 w Łuszczewku znów dzień niepowodzenia. Straciliśmy 20 ludzi, 10 rannych. Po stronie wroga tylko 5 zabitych, również 10 rannych.

29 września 1944 składał się z dwóch etapów. Grupa maszerująca z Kampinosu na południe, będąc nieopodal Żyrardowa/Jaktorowa we wsi Baranów, a następnie kilkaset metrów dalej w Budach Zosinych. W pierwszym etapie starć w Baranowie straciliśmy 15 ludzi, 7 rannych. Po stronie atakującego wroga żadnych strat w ludziach. Następnie w Budach Zosinych otoczona i zaskoczona dwoma improwizowanymi pociągami pancernymi Grupa Kampinos poniosła klęskę, tracąc 150 ludzi i 30 rannych. Wróg stracił 50 ludzi i 60 rannych.

Podsumowując walki Grupy Kampinos w okresie 29 lipiec – 29 wrzesień 1944 większe straty w ludziach poniosła strona nieprzyjaciela. Stosunek liczby Polaków do wroga: zabitych 764:1003, rannych 385:458. To liczby. Jednakże mimo tych liczb dających przewagę naszych - było to ostatnie starcie Grupy Kampinos.